Rok 2026 jest dla Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w Sidzinie rokiem szczególnym – placówka obchodzi jubileusz 80-lecia swojej działalności. Osiem dekad nieprzerwanej pracy, to czas budowania tradycji, zdobywania doświadczeń oraz tworzenia miejsca przyjaznego dzieciom i młodzieży.
Historia placówki sięga 1946 roku, kiedy rozpoczęła swoją działalność jako Państwowy Dom Dziecka – Kolonia Wypoczynkowa. W tym samym roku została przekształcona w Państwowy Dom Turnusowy. Kolejne lata przyniosły dalszy rozwój i zmiany organizacyjne – od 1952 roku funkcjonowała jako Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych, a od 1995 roku jako Dom Wczasów Dziecięcych nr 2. Od 2022 roku placówka działa pod obecną nazwą – Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Sidzinie.
Pomimo zmieniających się nazw i form organizacyjnych, niezmienna pozostała misja placówki – troska o wszechstronny rozwój dzieci i młodzieży oraz zapewnienie im bezpiecznych i sprzyjających zdrowiu warunków pobytu. Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Sidzinie od 80 lat pełni ważną funkcję oświatowo-wychowawczą, oferując pobyt w korzystnych warunkach klimatyczno-zdrowotnych. Placówka wspiera organizację wypoczynku, edukacji i aktywnego spędzania czasu, zapewniając pomoc w planowaniu i organizacji pobytów oraz opiekę i wsparcie wychowawców podczas całego pobytu.
Jubileusz 80-lecia jest okazją do podsumowania dotychczasowych osiągnięć, wyrażenia wdzięczności wszystkim osobom związanym ze schroniskiem oraz podkreślenia znaczenia placówki w życiu lokalnej społeczności i kolejnych pokoleń młodych ludzi.
W związku z obchodzonym jubileuszem serdecznie zapraszamy do zapoznania się z opracowaniem autorstwa pana Tadeusza Uczniaka pt. „GENEZA DOMU WCZASÓW DZIECIĘCYCH ORAZ SKANSENU W SIDZINIE”, które przybliża historię powstania i rozwoju placówki oraz jej znaczenie dla regionu.
Organem prowadzącym Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Sidzinie jest Powiat Suski, natomiast nadzór pedagogiczny sprawuje Małopolski Kurator Oświaty.
Tadeusz Uczniak
GENEZA DOMU WCZASÓW DZIECIĘCYCH ORAZ SKANSENU W SIDZINIE
Nagrodą od Hitlera za udział Słowaków w II wojnie światowej z Polską było przekazanie im 21 listopada 1939 roku terytorium polskiego Spisza i Orawy. Do Słowacji przyłączono 770 km kw. ziem, na których mieszkało ponad 34,5 tys. ludności. Było to 11 wsi orawskich i 15 wsi spiskich. Granica pomiędzy Słowacją, a Generalną Gubernią przebiegała głównym europejskim wododziałem. Sidzina została oddzielona od Podwilka i Zubrzycy granicą oznakowaną granitowymi słupkami z wykutymi literami, jednej strony S (Slowakei), z drugiej D (Deutsch). W Sidzinie utworzono dwie placówki straży granicznej (Grenzschutz). Na roli Trzopowej postawiono budynek typu barakowego, w której funkcję komendanta pełnił Streiker. Po zakończeniu wojny barak został rozebrany przez mieszkańców.
Słup graniczny wyznaczający granicę pomiędzy Słowacją a Generalną Gubernią.
W roku 1942 Niemcy zbudowali pod nadzorem inż. Tabyńskiego, na tzw. Binkówce solidny budynek z drewna, z dwoma kaponierami. Roboty murarskie wykonywał murarz z Bystrej Tomasz Sutor, a roboty budowlane i ciesielskie wykonywali „budorze” z Sidziny. Komendantem placówki został Weitkant ze Wschowy. Prace obsługowe jak np. sprzątanie, gotowanie wykonywali mieszkańcy Sidziny.
Budynek niemieckiej straży granicznej w Sidzinie (Binkówka) z kamienną kaponierą, obecnie dom wczasów dziecięcych.
W czwartek 18 stycznia 1945 roku załoga opuściła placówkę i mieszkańcy wsi postanowili budynek rozebrać, by wykorzystać drewno na opał. Zdecydowana postawa mieszkającego na Zagrodach Karola Chorążego, który z siekierą w ręku stanął w obronie budowli, ocaliła dom przed zniszczeniem. Na początku 1946 roku, podobnie jak w Bystrej, został utworzony państwowy dom dziecka, gdzie opiekę znalazły dzieci, które wskutek wojny zostały pozbawione rodziców. Dzieci wspólnie z opiekunami, pod kierownictwem p. Trybki, niwelowały teren, zasypując wykopy i transzeje.
Jednym z podstawowych zadań rodziny, szkoły i państwa jest zapewnienie dziecku pełnych warunków do normalnego rozwoju fizycznego i umysłowego. Dla realizacji tego zadania, szczególnie w okresie po I wojnie światowej, były podejmowane międzynarodowe działania. W czerwcu 1922 roku w Paryżu i w kwietniu 1931 roku w Brukseli, zostały zwołane Międzynarodowe Kongresy, na których postanowiono utworzyć specjalne placówki, których celem było przyjście z pomocą dziecku słabowitemu, ułatwienie mu pobieranie nauki przy jak największym wykorzystaniu właściwości zdrowotnych środowiska naturalnego. Placówki te początkowo przyjmowały różne nazwy. W Anglii nazywały się kolonie nieustające, szkoły i klasy na wolnym powietrzu. W Niemczech - osiedla szkolne. W Polsce- kolonie nieustające (z nauczaniem), szkoły w lesie, klasy na wolnym powietrzu. Inicjatywę tworzenia tego typu placówek podjęły większe miasta, bardziej uprzemysłowione, gdzie wskutek zanieczyszczonego środowiska naturalnego, stan zdrowia dzieci był zagrożony, ogromne żniwo zbierała gruźlica. W roku 1926 placówka taka powstała w Skolimowie, w 1930 w Śródborowie i w wielu innych miejscowościach. Organizatorami przeważnie były duże zakłady pracy jak np. PKP (Zembrzyce).

Widok od strony zachodniej.
Po drugiej wojnie światowej zaszła konieczność biologicznego ratowania dzieci niedożywionych i często znajdujących się w tragicznych warunkach mieszkaniowych. Powstawało wówczas ponad 30 domów wczasów dziecięcych, w tym okresie noszących nazwę „dom turnusowy”. Organizatorami ich do roku 1952 były różne resorty i instytucje. Nie wszystkie te placówki zapewniały odpowiednie warunki sanitarno - higieniczne i dydaktyczno - wychowawcze, dlatego zostały oddane pod opiekę wyłącznie władz oświatowych i otrzymały nazwę Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych. Do PDWD na 6 tygodniowe turnusy na koszt państwa, dzieci były kwalifikowane przez lekarza. Miały zapewniony pobyt w korzystnych warunkach mikroklimatycznych i zdrowotnych, ciągłość nauki, opiekę medyczną, wychowawczą i dydaktyczną. Budynki w jakich były tworzone te placówki, były najczęściej adoptowane z dworków, pałacyków i domów prywatnych. Po zlikwidowaniu w Sidzinie domu dziecka, budynek strażnicy granicznej został zaadoptowany na Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych. Do stworzenia odpowiednich warunków do potrzeb dzieci podczas pobytu w placówce, z ogromnym zaangażowaniem przystąpili nauczyciele - wychowawcy i pracownicy obsługowo - gospodarczy pod kierownictwem pana mgr Adama Leśniaka. Wszyscy pracownicy stanowili jedną zwartą rodzinę, bo wiedzieli, że przez 6 tygodni zastępują dzieciom im najbliższych. Często musieli nadrabiać zaniedbania higieniczne, kulturalne i dydaktyczne z jakimi przyjeżdżały tu dzieci. Wielu wychowanków wywodziło się ze środowisk patologicznych, niezaradnych życiowo, zaniedbanych wychowawczo. Niektóre dzieci po zakończeniu turnusu nie chciały wracać do swoich domów.
Badania mikroklimatu Sidziny przeprowadzał przez kilka lat nauczyciel pan Stanisław Cież, który prowadził „stacje klimatyczną”. Korzystne oddziaływanie mikroklimatu „Binkówki”, na leczenie chorób górnych dróg oddechowych, doceniali lekarze i zdarzało się, że były tu kierowane na turnusy dzieci nawet z uzdrowiska Rabka- Zdrój.
Pracownicy PDWD, w miarę możliwości angażowali się w pracę dla środowiska. Pan Adam Leśniak stworzył teatr ludowy, współorganizował zespół regionalny „Koliba”, a przy Domu Wczasów Dziecięcych utworzył Koło Turystyczne PTTK, należące do Oddziału PTTK w Suchej Beskidzkiej. Członkami Koła byli wychowawcy i pracownicy, a także niektórzy mieszkańcy wsi. W okresie przerw między turnusami organizowali wycieczki i różne imprezy turystyczno - rekreacyjne. Koło dysponowało niewielkim ośrodkiem campingowym z domkami letniskowymi nad potokiem Kamycko.
W „Kurnej chacie” od Banasika z Małej Sidziny powstała izba regionalna PTTK
W czerwcu 1960 roku doprowadzony został do wsi prąd elektryczny, ludzie zaczęli się pozbywać ręcznych urządzeń, narzędzi, sprzętu domowego. W wyniku starań Koła Turystycznego i jego przewodniczącego pana Adama Leśniaka, około 1963 roku ze środków PTTK została zakupiona chałupa kurna Banasików z Małej Sidziny z roku 1809. Zabytkowy obiekt został przeniesiony i ustawiony nad potokiem Kamyckim, na terenie należącym do Skarbu Państwa, którym dysponował Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych.
Wychowawcy wraz z wychowankami jak również członkowie Koła PTTK przystąpili do zbierania starych narzędzi i wyposażenia gospodarstw domowych. Zebrane przedmioty służyły nauczycielom jako pomoce dydaktyczne. W akcję gromadzenia eksponatów włączyli się również mieszkańcy Sidziny, chcąc w ten sposób wzbogacić, bardzo uroczyście obchodzony w 1963 roku jubileusz 400- lecia powstania Sidziny. Zebrane eksponaty gromadzone były w dwóch pomieszczeniach: w izbie czarnej i białej. W komorze zorganizowano magazyn, a na poddaszu umieszczono w gablotach zdjęcia partyzanckie i rekwizyty z okresu okupacji. W sklepionej piwnicy działała, ciesząca się dużym popytem, kawiarnia muzealna. Oficjalne otwarcie Muzeum w Sidzinie odbyło się w 1963 roku.
W 1967 roku zakupiono w Sidzinie i przeniesiono w pobliże Muzeum, spichlerz z 1897 r. Spichlerz kilka lat nie był zagospodarowany. Dzięki staraniom pana Adama Leśniaka, wielu jego kolegów i znajomych z czasów okupacji, ofiarowało różne eksponaty, pamiątki wojskowe i partyzanckie. Dla udostępnienia ich zwiedzającym, spichlerz został przeznaczony na Izbę Pamięci Narodowej. Tworzenie izb wspierało Kuratorium Oświaty dla propagowania martyrologii narodu polskiego.
"Spichlerz "górka"- Izba Pamięci Narodowej.
W związku z likwidacją w 1975 roku powiatów, uległy zmianie struktury organizacyjne PTTK. Zarząd Oddziału PTTK w Suchej Beskidzkiej przekazał nieodpłatnie zabytkowe obiekty pod zarząd Państwowego Domu Wczasów Dziecięcych w Sidzinie. Obiekty te służyły do wzbogacania wiedzy o regionie dzieciom przebywającym na turnusach oraz młodzieży szkolnej i odwiedzającym je turystom, zaś otaczający te obiekty teren stanowił miejsce do organizowania zajęć z dziećmi, gier i zabaw terenowych, imprez z paleniem ogniska itp.
W 1979 roku pan Adam Leśniak przestał pełnić funkcję dyrektora PDWD, lecz nadal sprawował funkcję kustosza i przewodnika Muzeum i Izby Pamięci Narodowej. Aby te obiekty utrzymać w należytym stanie potrzebne były środki finansowe, których PDWD nie posoiadało. Kuratorium Oświaty i Wychowania w Nowym Sączu, poleciło nowemu dyrektorowi, przekazać obiekty zabytkowe pod opiekę specjalistycznej instytucji jaką są muzea regionalne. Pierwsza oferta padła na Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, które z uwagi na oddalenie Sidziny od Zakopanego i osadzenie w regionie nie związanym z Podhalem i Tatrami, ofertą nie było zainteresowane. Ustalono, że najodpowiedniejszym rozwiązaniem będzie przekazanie zabytkowych obiektów do Muzeum Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej. W połowie lat 80-tych zabytkowe obiekty zostały włączone w struktury organizacyjne i pod merytoryczną opiekę skansenu w Zubrzycy i utworzony został Oddział Muzeum Orawskiego Parku Etnograficznego w Sidzinie. Pan Adam Leśniak został w nim zatrudniony jako kustosz i zarazem przewodnik. W roku 2009 z inicjatywy samorządowców Gminy Bystra-Sidzina, Oddział MOPE w Sidzinie został przejęty pod opiekę gminy i utworzony został Skansen w Sidzinie – Muzeum Kultury Ludowej.
Dla oddania zasług dla ratowania zabytków kultury ludowej przez pana Adama Leśniaka, trzeba wspomnieć, że kiedy w latach 70- tych XX wieku pełnił funkcję wiceprezesa Oddziału PTTK w Suchej Beskidzkiej (Prezesem Oddziału był pan Józef Żak - prezes nieistniejącej już Babiogórskiej Fabryki Mebli w Suchej Beskidzkiej) był on również współtwórcą PTTK- owskiego skansenu im. Józefa Żaka w Zawoi Markowej.
W okresie kierownictwa pana Adama Leśniaka, PDWD przyjmował na turnus 80 dziewczynek lub chłopców (nie było turnusów koedukacyjnych). W sypialniach były łóżka piętrowe. Dom do 1960 roku nie był zelektryfikowany. Próbowano korzystać z prądu wytwarzanego w młynie pana Czesława Hajosa, jak również na kilka godzin nocnych włączano własną turbinę napędzaną silnikiem spalinowym ES. Ogrzewanie sypialń odbywało się z pomocą pieców kaflowych. Gdy w latach 60-tych wieś zelektryfikowano do PDWD została doprowadzona woda z własnego ujęcia „głodnego źródła” pod Cyrlą oraz urządzono centralne ogrzewanie, łazienki wewnętrzne, ubikacje. Zaopatrzenie odbywało się furmanką z własnym koniem. Dla poprawy zaopatrzenia placówki w mięso, prowadzona była hodowla świń. W niewielkiej cieplarni uprawiano rozsady kwiatów i jarzyn.
